Ogłoszenie

Forum przeniesione na nowy serwer pod adresem:http://www.bunkerexplorers.org.pl/forum/ zachęcamy do rejestracji na nowym forum i przepraszamy za utrudnienia!

#1 2007-05-03 21:17:20

Hunter

http://www.bunkerexplorers.pun.pl/_fora/bunkerexplorers/gallery/2_1259740258.gif

Zarejestrowany: 2006-10-30
Posty: 318

PzKpfw VI Tiger

Witam ze względu na to że w tym dziale nik jeszcze niepisał zapoznam was z czołgiem który jet moim faworytem pomimo swych wad był chyba najlepszym czołgiem minionego stulecia a napewno Najlepszym podczas 2 Wojny Światowej więc żacznijmy od samego początku.
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_020.jpg

I. PROTOTYPY



http://www.greendevils.com.pl/technika_wojskowa/enc_nbpanc/pzkpfwVItiger_cz1/vk3601_h.jpg
http://student.agh.edu.pl/~tombroo/extras/vk3001.jpg
http://student.agh.edu.pl/~tombroo/extras/vk3601.JPG
Poznajecie tego pana w pierwszym rzędzie w czapce na trzecim zdjęciu to sam ADI

VK 3601 (H) -  Był to protoplasta dzisiaj nam znanego: " Tygrysa". Kadłub, został wykonany w zakładach Henschel, wieża z kolei wykonana przez Kruppa. Pancerz dochodził do 100 mm, max. prędkość do 40 km/h. Co ciekawe, nie było dokładnie określone uzbrojenie, założono jedynie że działo powinno mieć następujące osiągi: przebijalność pancerza o grubości 140 mm z odległości 1000 metrów. 26 maja 1941 roku, zostało zamówione partię 7 prototypów do doświadczeń. Bardzo nowatorskim rozwinięciem, w porównaniu do wcześniejszych modeli było zlikwidowanie kółek podtrzymujących ( widoczne w czołgach od Panzer I do IV ). Zaniechano dalszych badań z powodu deficytu Wolframu, pozostałe prototypy przebudowano na pojazdy ewakuacyjne, do holowania uszkodzonych " Tygrysów ".

http://klub.chip.pl/krzemek/tiger/tiger_prot.jpg
Prototyp VH 4501(H), kwiecień 1942 rok, zakłady Henschel.
http://klub.chip.pl/krzemek/tiger/tiger07l.jpg
PzKpfw VI "Tiger" Ausf H1 wczesnej serii produkcyjnej, rejon Leningradu, zima 1942/43.

VK 4501 (H) - Prototyp ten powstał w zakładach Henschel, w wyniku prac oraz ulepszeń związanych z doświadczeniami: " VK 3601 (H) ". W porównaniu do wcześniejszego modelu, miał o wiele bardziej wzmocniony pancerz(co odbiło się na ciężarze,dochodzącym do 50 ton). Zdecydowano się również, na zamontowanie wieży Kruppa(o średnicy 1850 mm)

http://powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/aa2/tigerp_5_p.jpg
http://powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/aa5/tiger_p_vk4501_p.jpg
http://powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/panzer7/ferd_18.jpg
VK 4501 (P)

VK 4501 (P) - W maju 1941 roku, ruszyły prace nad budową konkurencyjnego prototypu dla: " VK 4501 (H). Prace rozpoczęły zakłady Porsche ( nieoficjalnie nazwano ten prototyp " Tiger " - o dziwo... później przyjęła się dla prototypu Henschel !!! ). Co ważne samą wieże zawdzięczamy właśnie temu modelowi. Ponieważ, to właśnie zakłady Porsche podpisały umowę z zakładami Kruppa, w sprawie konstrukcji wieży ( zamawiając ponad 90 !!! ). Cały zespół napędowy musiał zostać umieszczony z tyłu, w celu odciążenia przodu czołgu. Również jak w: " VK 3601 (H) ", zlikwidowano kółka podtrzymujące, gąsienica miała opadać na koła główne. Pancerz również był imponujący, dochodził do 100 mm. Jednak złe wyważenie pojazdu, zastosowanie wieży Kruppa oraz ciężkie opancerzenie, powodowało, iż miał on tendencje do zapadania się w terenie. Ostatecznie prototyp był gotowy zaledwie 40 minut !!!, przed załadowaniem na pociąg, jadący na próby poligonowe ( 17 kwietnia 1942 roku ).

Prototypów było o wiele więcej, jednak ja, zająłem się jedynie tymi ostatnimi oraz pochodnymi: " Tygrysa ". Ich rola była bardzo ważna w projekcie samego Tygrysa, z tego względu, iż nabyte doświadczenia, przydały się w późniejszych badaniach oraz projektowaniu kolejnych konstrukcji.

WALKA  O  PAŁECZKĘ  PIERWSZEŃSTWA



  20 Kwietnia 1942 roku - tego właśnie dnia obchodził swoje urodziny A. Hitler. Z powodu tej rocznicy, oba prototypy ze stajni: Henschla oraz Porsche, miały być gotowe oraz pokazane w: " Wilczym Szańcu " ( Fuhrerhauptquartier w Rastenburgu, dziś Kętrzyn, w Prusach Wschodnich, dziś Mazury ). Oba prototypy zostały przewiezione na specjalnych platformach niskopoziomowych i wyładowane zostały na stacji w Gierłożu, już od samego początku, szczęście nie było po stronie: VK 4501 (P). Ponieważ oba prototypy, z powodu braku rampy wyładowczej na stacji, zostały zdjęte z platform przez parowy dźwig kolejowy. VK 4501 (P), zaraz po zdjęciu z lory, zapadł się w grząski grunt i utknął tam na dobre. Konstruktor z zakładów Henschla, zaproponował wyciągnięcie VK 4501 (P) przy pomocy własnego prototypu VK 4501 (H). Tym samym, prototyp Henschla wybawił z opresji konkurencyjny czołg !!!.

     Pierwszym testem, dla obu prototypów miał być: " Test Trakcyjny ", a dokładniej przemarsz ze stacji kolejowej na poligon. W obu prototypach, odnaleziono sporo drobnych usterek. Sam pokaz był przewidziany na godz. 14.00, byli na nim: H. Goring, min. Uzbrojenia A. Speer oraz A. Hitler. W okolicach godz. 11.00, oba prototypy przystąpiły do kolejnego testu, a mianowicie: " Testu Szybkości ", który miał się odbyć, na odc. 1000 m. Lepszym okazał się VK 4501 (P) ze stajni Porsche, przejeżdżając cały dystans z max prędkością 50 km/h !!!. Prototyp Henschla przebył 850 metrów !!!, z max prędkością 45 km/h. Prototyp nie przebył całego dystansu, ponieważ podczas jazdy przegrzał się silnik, grożąc tym samym pożarem !!! ( do końca wojny, miała to być: " Stopa Achillesowa " Tygrysa ). Kolejnym testem miał być: " Test Manewrowy ", dokładniej chodziło mianowicie: o wchodzenie w ostre zakręty, dochodzące do 90º. Wypadł w nich o wiele lepiej prototyp VK 4501 (H). Skomplikowana i bardzo trudna w obsłudze przekładnia elektryczno-mechnaiczna typu: Siemens-Porsche, którą zastosowano w VK 4501 (P), w znaczący sposób ograniczała właściwości manewrowe, prototyp VK 4501 (P) nie mógł wykonać ostrego skrętu 90º. Po zakończeniu prób, po długiej konsultacji nakazano: przeprowadzenie dalszych prób poligonowych.

     W maju 1942 roku, na poligonie Berka dokonano dalszych prób. Komisja wojskowa, ostatecznie wybrała prototyp Henschla: VK 4501 (H), wykazując w prototypie VK 4501 (P): bardzo dużą zawodność napędu spalinowo-elektrycznego, trudności eksploatacji w warunkach frontu wschodniego ( brak dróg bitych, tendencje do zapadania się w terenie, prototypu !!! ).

      Tym samym: VK 4501 (H), zmienił swoją nazwę na: PzKpfw VI " Tiger " Ausf. H, wygrywając tym samym, walkę o produkcję masową z VK 4501 (P). Co do losów powstałych prototypów VK 4501 (P), wiadomo o użyciu bojowym jednego egzemplarza !!! ( Schwere Heeres  Panzerjager Abteilung 653 ). Pozostałe 5 pojazdów służyło, tymczasowo do szkolenia załóg ( 503 Batalionu Czołgów Ciężkich ) a następnie zostały zamienione w: Bergepanzer Tiger (P), dokładniej pojazdy ewakuacyjne.

II. ZAPOTRZEBOWANIA  FRONTU



   7 Października 1941 roku, był dniem kiedy to Armia Radziecka, użyła po raz pierwszy nowego czołgu ( słynnego wszem i wobec każdemu: T-34, znanego u nas pod kryptonimem: " RUDY " ) przeciwko 3 Niemieckiej Dyw. Pancernej. Ataki radzieckie, były skomasowane oraz prowadzone bardzo szybko, przez co często oddziały radzieckie przebijały się przez linię frontu, wbijając się głęboko w linie Niemieckiej obrony. Dopiero głęboko za linami frontu, baterie dział 88 mm były w stanie powstrzymać atak T-34. Sam H. Guderian podniósł alarm, żądając przybycia komisji z Ministerstwa Uzbrojenia. Jeszcze tego samego miesiąca przybyła na linię frontu, specjalna komisja z Ministerstwa Uzbrojenia, w celu przeanalizowania zdobytych wozów przez Armię Niemiecką. W niecały miesiąc po tym, przybyli także konstruktorzy ( wprost z fabryki Henschla oraz Porsche ) w celu przekonania się, o wartości tegoż pojazdu oraz środkach zaradczych. Zauważono bardzo dużo nowatorskich cech, które zastosowali Rosjanie przy konstrukcji T-34.

    Przede wszystkim, rozpoczęto przezbrajanie, będących na stanie: Panzer III oraz IV ( równo z nimi, niszczyciele czołgów: Sturmgeschutz III oraz IV ) z krótko, na długo lufowe działa 75 mm, dodatkowo dodając po obu stronach czołgu oraz wieży, ekrany pancerne. Miały one na celu, spowodowanie przebicia się pocisku przez ekran, a następne wybuchu na pancerzu właściwym, nie niszcząc wozu ( a nie jak by to miało miejsce bez ekranów, przebicie pocisku przez pancerz właściwy i wybuch we wnętrzu pojazdu ). Baterie dział 88 mm, były teraz postawione w najwyższy poziom gotowości ( z tego względu, iż był to jedyny pewny środek przeciwko radzieckim T-34 ). Bardzo również ważne, stało się teraz Lotnictwo Szturmowe, które wraz z Bateriami dział 88 mm, miały być główną bronią defensywną przeciw Radzieckim siłom pancernym !!!.

     Jednak konstruktorzy tak z Henschla jak i z Porsche, po długich i dokładnych oględzinach zdobytych czołgów T-34, stwierdzili, iż na deskach kreślarskich znajdują się czołgi, które były by stanie sprostać Radzieckim T-34. Od Henschla: Vk 4501 (H) a od Porsche: VK 4501 (P), oraz PzKpfw V Pantera. Pełną parą ruszyły budowy prototypów w obu firmach.       

III. OPIS  KONSTRUKCJI



ZAŁOGA



Szkołę pancerną w: " Padeborn ", uważało się i uważa po dziś dzień jako kuźnię załóg pancernych, używających Tygrysy. Przez poligon w Padeborn, przeszły trening prawie wszystkie załogi Tygrysów, ze wszystkich ważniejszych jednostek ( używających je w walce ). Selekcja była bardzo rygorystyczna, kandydat musiał spełniać bardzo wysokie wymogi: fizyczne, psychiczne oraz ideowe. W początkowym okresie, przezbrajano zaprawione w bojach, stare jednostki pancerne. Tym samym, zyskiwano jeszcze jeden bardzo ważny atut, a dokładniej: doświadczenie bojowe ( tak było z M. Wittmanem który wcześniej walczył na Sturmgeschutz III ). Ćwiczenia załóg, trwały bardzo długo, co najmniej 7 miesięcy, przerzucano je do różnych poligonów na terenie ( Niemiec, Francji, Włoch oraz Danii ). Przygotowanie bojowe, było priorytetem. Każdy członek, był bardzo skrupulatnie przygotowywany, starano się tak dobierać członków do załogi, aby wytwarzała się pomiędzy nimi: " wieź braterstwa " - tak ważna i przydatna podczas walki. Każdy członek załogi, był przygotowywany do wypełniania co najmniej dwóch funkcji. Tym samym w razie poniesienia śmierci jednego członka załogi, drugi mógł do szybko zastąpić go podczas walki. Co więcej szkolono czołgistów, do bardzo ekstremalnych zadań, każda załoga była w stanie naprawić własnoręcznie małe oraz średnie uszkodzenia. Była to duża zaleta, ponieważ uniezależniało to załogi maksymalnie od służb naprawczych, tym samym skracało czas naprawy ( związany z transportem do hangarów naprawczych ). Czołgi mogły o wiele szybciej wchodzić ponownie do walki.

     Dla każdego członka załogi ( z wyjątkiem celowniczego ), stworzono w Tygrysie, oddzielne włazy ewakuacyjne ( Kierowca oraz Radiooperator mieli włazy nad głową, w poziomie płyty kadłuba, Dowódca w wieżyce obserwacyjnej, Ładowniczy prostokątny właz na dachu bądź jak wolał okrągły w boku wieży ). Tym samym ewakuacja z uszkodzonego pojazdu przebiegała bardzo szybko.

     Miało również miejsce, bardzo efektywne zjawisko, nazywane: " Cyrkulacją ". Dokładniej, chodziło w tej technice o to, iż młodo przeszkolonych kadetów nie puszczano do Tygrysów samodzielnie, lecz przydzielano ich do doświadczonych w boju załóg, jako uzupełnienia. Kadeci byli wymieniani i tym sposobem załoga zawsze była niejednolita ( gdyby tak przyjrzeć się, stanie załogi jakiegokolwiek Tygrysa, zauważono by olbrzymie zmiany w składzie w załogi ). Tym sposobem starsze i bardziej doświadczone załogi, siłą rzeczy szkoliły młodszych stażem członków swoich załóg. Po odbyciu takiej służby, u doświadczonych załóg. Poprzez, poczucie na własnej skórze smaku walki, kadeci już przechrzczeni w boju, otrzymywali swojego Tygrysa.  Nie powinno nikogo dziwić, tak długie przygotowania załogi, Tygrys był niesamowicie kosztownym pojazdem ( czyt. KOSZT ), tym samym bardzo cennym na polu bitwy. Drugą bardzo ważną zaletą, która wychodziła na polu bitwy, było to, iż po tak długim i trudnym treningu załoga, była w pełni przygotowana do boju. Nie musiała niepotrzebnie tracić życia, jak by to miało miejsce, gdyby puszczono ją niedoświadczoną na pole bitwy. Co więcej procentowało to niskim stratami w walkach. Jak to bywało na froncie wschodnim, Bataliony czołgów niszczyły po kilka radzieckich czołgów dziennie bez STRAT WŁASNYCH.

     Rosjanie zupełnie postawili na niedorzecznie głupi trening, często dając swoim kadetom, zaledwie klika godzin przed samą bitwą, na przyswojenie sobie obsługi czołgu !!!. Musiało to procentować, tak ogromnymi stratami po stronie radzieckiej. Z czasem zapotrzebowanie frontu rosło, Niemcy zostali zmuszeni do stosowania coraz bardziej drastycznych metod, skracano okres szkolenia załóg, rozpoczęto nawet rekrutować surowych kadetów w wieku od 17 do 18 lat !!!. Tym samym Niemcy, zostali zmuszeni do stosowania radzieckiej wręcz metody, wysyłając na front młodych niedoświadczonych czołgistów. Była to wręcz paranoja, ponieważ czołgiści którzy otrzymywali na początku wojny: " Panzera I " i o wiele dłuższy trening, w porównaniu do tych którzy otrzymywali pod koniec wojny tak potężny czołg, jakim był: " Panzer VI Tygrys Królewski " ćwicząc z nim bardzo mało przed wejściem do walki !!!.

KOSZT  PRODUKCJI



Tygrys, pomimo swojej prostej oraz bardzo nowoczesnej metody wykonania. Pomimo zastosowania prostych płyt pancernych, bez dużej pracy nad kątami, był bardzo kosztownym pojazdem. Było to związane z ze stalą którą stosowano do produkcji Tygrysa, była ona najwyżej jakości. W Niemczech ciężko było o taki materiał, należało go sprowadzić z reguły ze Szwecji. Przez co cena rosła. Cena jednego Tygrysa była oszałamiająca, wynosiła w przybliżeniu: 300,000 RM !!! ( za taką cenę można było kupić w przybliżeniu: 3 " Panzer IV " lub też 4 bardzo tanie w produkcji bez wieżowe, Niszczyciele Czołgów typu: " Sturmgeschutz III " !!! ).



Pz.Kpfw.Tiger Ausf.E
250,800
299,800
645,000
Without weapons or radio
Fully equipped
Export price for Japan

     Należy sobie zadać pytanie, czy jakość rzeczywiście pozwalała na wydawanie tak ogromnych kwot ( jak wiemy wyprodukowano 1345 Tygrysów !!! ). Ciężko jest udzielić odpowiedzi, gdyby Niemcy postawili na ilość a nie jakość, ponosili by o wiele większe starty w walce. A takim sposobem doświadczone załogi, były w stanie niszczyć po kilka do kilkunastu pojazdów wroga dziennie, bez strat własnych !!!. A co za tym idzie w parze, zmniejszało to wydatki, pracę oraz chaos na zapleczu ( związane z dodatkowym uzupełnianiem utraconych pojazdów w walce oraz szkoleniem nowych załóg ). Ciężko jest powiedzieć, kto ma rację w takiej debacie. Ponieważ obie strony ( Ilość kontra. Jakość ) mają po równo: tak zalet jaki wad.

UZBROJENIE



  Główną bronią Tygrysa, było mianowicie działo: KwK 36L/56 o kalibrze 88 mm. Działo to było i jest legendą II Wojny Światowej ( pośród tak wielu broni będących symbolami jak: Sherman, T-34, C-47 Dakota, Tygrys, Jeep... ). Jej szerokie zastosowanie, było chyba samo w sobie przyczyną legendy. Działo 88 mm stosowano tak: przeciwlotniczo jak i przeciwpancernie. Początkowo stosowano je jako działo przeciwlotnicze, jednak gdy pod Dunkierką, Anglicy szybko szturmując swoimi Matildami Mark II, wdarli się głęboko w linie niemieckie, E. Rommel rzucił przeciwko nim wszystko co miał, baterie przeciwlotnicze. Jak się maiło okazać, wszystkie atakujące czołgi zostały powstrzymane i zniszczone przez 88 mm działa. Od tej pory stosowano ją masowo jako: broń przeciwpancerna ( było to najbardziej niechlubnie słynące działo, wśród żołnierzy Alianckich ).

     W konstrukcji Tygrysa postawiono, iż miał on być lepszy od swoich przeciwników, tak w pancerzu jak i uzbrojeniu. Dlatego też, zastosowano działo, które miało bardzo dobre osiągi, mianowicie: działo 88 mm ( wielu Historyków zadaje sobie, pytanie, czy nie był to błąd, ponieważ jak wykazały niedawne ekspertyzy, o wiele lepsze osiągi przbijalności oraz donośności pancerzy, miało działo 75 mm  KwK 42, zastosowane w: Panzer V Pantera ), dzięki swoim bardzo wysokim walorom bojowym ( przebijalność, celność, donośność oraz szybkostrzelność ) nad innymi, w tym okresie stosowanym. W różnicy od dział 88 mm, używanych jako broń przeciwlotnicza, dodano hamulec wylotowy, przy zakończeniu armaty oraz zmieniono jego narządy ( dodając sporo części celowniczych, optycznych oraz mechanicznych ).

     Używano dwóch typów pocisków przeciwpancernych ( 10 oraz 7 - kilogramowe, o różnych właściwościach przebijalności oraz donośności ) oraz jednego burzącego. Tygrys mieścił w sobie 92 pociski (  w niektórych przypadkach nawet ponad 120 !!! ), z reguły dzielono je po połowie: burzących oraz przeciwpancernych. Pociski rozmieszczano głównie w wieży po bokach oraz część w kadłubie. Należy nadmienić, iż Tygrys był to jedyny Niemiecki czołg wyposażony w armatę typu KwK 36 !!!. Należy również nadmienić, iż armata służyła co lepszym załogom jako: tablica pewnych zniszczeń pojazdów ( poprzez malowanie na armacie, prostopadłych linii w białym kolorze ).

     Jako broni defensywnej używano, dwóch karabinów maszynowych typu MG 34 ( później MG 42 ) o kalibrze 7,92 mm, ich szybkostrzelność dochodziła do 800-900 strzałów na minutę ( Tygrys zabierał tylko w okolicy 5000 naboi na jeden karabin !!! ). Jeden był zamontowany w przednim pancerzu po prawej stronie, w jarzmie kulistym, obsługiwał go Radiooperator, w razie potrzeby ( np. ataku: na / lub przez piechotę ). Drugi był sprzężony z działem i używał go celowniczy, oba karabiny były zasilane taśmami metalowymi. W późniejszym okresie, kiedy Luftwaffe nie była w stanie obronić własnych sił lądowych, montowano jeszcze jeden karabin maszynowy w pierścieniu na wieżyce obserwacyjnej. Obsługiwał go dowódca czołgu, stosowano go jako broń przeciwlotnicza ( raczej ze średnim skutkiem ).

     W początkowych wersjach Tygrysów, były również stosowane wyrzutniki granatów typu: " S ", stosowano je do likwidowania piechoty, w bezpośredniej odległości pojazdu. Zasada była prosta z przodu oraz z tyłu po lewej stronie nadbudówki kadłuba, znajdowały się wyrzutnie ( w liczbie 5 ). Wyrzucały one granat, na wyk. 1 metra rażąc wszystko na około, 360 kulkami o średnicy 1 cm  !!!.

     Na wieży, po obu jej stronach znajdowały się wyrzutniki świec dymnych w liczbie 6. Ich głównym zadaniem było tworzenie zasłony dymnej. Stosowano 90 mm moździerzy z 2 kg pociskami, czas palenia się takiego pocisku wynosił około 7 minut.  Bardzo przydatne, w razie potrzeby wycofania się z pola bitwy, zamazując swoją pozycję przeciwnikowi. Co więcej, w razie otrzymania uszkodzenia ( najczęściej zniszczenia gąsienicy ), załoga mogła o wiele pewniej zając się usterką, będąc pod osłoną dymną.

     Na stanie załogi, był również jeden pistolet maszynowy typu: MP 40 " Schmisser " ( 6 magazynków x 32 naboje = 192 naboje ),  służył do ostrzału atakującej piechoty, przez specjalne strzelnice po obu stronach wieży, dowódca posiadał oficerską broń osobistą z reguły: pistolet typu Walther lub Parabbelum ( z 7 nabojowym magazynkiem ), pozatym załoga posiadała jeszcze parę granatów ręcznych.

KADŁUB



Pomimo tego, iż sama konstrukcja była dosyć prosta ( w końcu były to same płyty pancerza, proste beż żadnego pochylenia kątowego ). To jednak samo wykonanie było bardzo czasochłonne oraz kosztowne ( czyt. KOSZT ), do budowy Tygrysów, używano stali najlepszej i najwyższej jakości ( płaskich blach walcowanych oraz wysokogatunkowych stali ). Będąc tak kosztownym materiałem, pod koniec wojny Niemcy, zostali zmuszeni do używania o wiele gorszych jakościowo stali ( co procentowało o wiele większą penetracją pancerza, przez pociski wroga ). Cała technika tworzenia polegała, na stosowaniu bardzo nowoczesnych oraz nowatorskich metod, jak na owe czasy. Mowa tutaj o spawaniu, cały pancerz był tak połączony ( a nie jak to wcześniej robiono nitowaniem ). Cała nadbudowa wystawała daleko poza gąsienice, co umożliwiło konstruktorom na osadzenie bardzo dużej wieży ( czyt. WIEŻA ) z wysoko kalibrowym działem.

     Ciekawostką może być to, iż dzięki użyciu tak niesamowicie wytrzymałej stali, często zauważano przypadki: " kiedy to pociski przy uderzeniu w pancerz, wręcz nie wybuchały, lecz pękały. Jednak miało to też i swoje wady, przy zbyt bliskim trafieniu, od wewnętrznej strony pancerza w miejscu uderzenia, odpadały odpryski pancerza, rykoszetując z olbrzymią szybkością wewnątrz czołgu !!!. Jedna z bojowych opowiastek głosi, iż: " Shermany strzelały z bliska, do nadjeżdżającego Tygrysa podczas walk w Normandii, po pewnym momencie Tygrys zatrzymał się i zaprzestał ognia. Gdy teren opanowano po bliskim przyjrzeniu się, na pancerzu nie odnaleziono żadnych śladów po bezpośrednim uderzeniu. Gdy otworzono właz we wnętrzu pojazdu, odnaleziono załogę podziurawioną przez kawałki własnego pancerza !!! ".

     Druga historia, również prawdziwa mówi o tym, iż: " Rosjanie tak mocno doceniali jakość stali, iż po każdej zakończonej bitwie ściągali pojazdy a następnie pociągami, wysyłali do fabryk na przetopienie !!!. Podczas jednej takiej podróży, pojazdy ściągnięte z pobojowiska bardzo znanej: Bitwy pod Duklą, przejeżdżały przez miasto SANOK. Paru młodych chłopców dostała się po cichu do transportu i wskoczyło do odsłoniętego działa: HUMMEL. Przez omyłkę naciskając spust, który wywołał strzał z pełni załadowanego działa, omyłkowy pocisk trafił w budynek władz: " UB " ( Urząd Bezpieczeństwa ). Nikt na szczęście nie poniósł śmierci. Ale nie o tym w końcu jest ten opis.

     W pamiętnikach M. Wittmana oraz wielu innych, można odnaleźć wspomnienia, iż nie raz słyszeli: " bardzo mocne uderzenia o pancerz, z początku bali się myśląc o tym, iż gdyby był to inny pojazd ( np: Panzer IV ), już z pewnością byli by martwi, otrzymując bezpośrednie trafienie. Z czasem jednak przyzwyczajali się do tej myśli, stając się coraz bardziej odważni oraz pewni swojego bezpieczeństwa ". Czołgiści używający Tygrysów, do tego stopnia ufali swojemu pancerzowi, iż często wjeżdżali w czasie walki na wzgórze, mając lepsze pole widzenia, ale tym samym stając się centralnym punktem pod ostrzałem wroga. Jednak, gdy dochodziło do bliskiej konfrontacji, dochodzącej nawet 500 metrów, boczny pancerz oraz wieża, były podatne na trafienia. Szybko podjęto przeciwdziałania temu, przymocowując gdzie tylko to było możliwe, haki na których zawieszano kawałki gąsienic, z reguły z przodu pancerza oraz po bokach wieży . Spełniały one podwójną rolę: po pierwsze w razie bezpośredniego trafienia, były niczym innym jak druga warstwą ochronną pancerza, pochłaniając impet uderzenia pocisku ( bardzo często metodę tą, stosowali Radzieccy czołgiści, również umieszczając, gdzie to było tylko możliwe gąsienice, ale co ciekawe gąsienice Niemieckie !!!, jak się miało okazać miały one mieć o wiele lepsze pochłanianie impetu uderzenia pocisku  !!! ).   

     Przez cały okres walk, w których uczestniczył bitnie Tygrys, nie wiele było armat zdolnych, zniszczyć go nie będąc już pod celnym ogniem Tygrysa, również słynne Radzieckie rusznice przeciwpancerne ( PTRD oraz PTRS ) używane przez piechotę, nie imały się Tygrysa, nie raz zdarzały się przypadki, kiedy to Tygrys, zjeżdżał z pola walki o własnych siłach !!!, uprzednio otrzymując nawet do 100 celnych strzałów z rusznicy !!!. Oto następujące działa, które były sobie w stanie poradzić w miarę z Tygrysem: T 34/85, IS-2, Sherman Firefly, M-26 Pershing. Wiele jednak z tych pojazdów pojawiło się dosyć późno na froncie, co pozwoliło na bardzo długi okres walk, dać Tygrysowi oraz jego pancerzowi, panowanie na polu bitewnym. Jednak dużą wadą całej konstrukcji ( czego nie mogli przewidzieć konstruktorzy ) było to, iż górny pancerz był zaledwie grubości 25 mm, pod koniec wojny Luftwaffe, nie była w stanie obronić swoich sił wystarczająco dobrze. Przez co czołgi, były niszczone masowo przez alianckie lotnictwo szturmowe.

WIEŻA



Sama wieża, co ciekawe była zamówiona przez firmę Porsche i miała być mianowicie montowana, jedynie na jego prototypie ( VK 4501 (P) ), jednak z czasem i firma Henschel, postanowiła użyć ten sam model wieży na swoim prototypie ( VK 4501 (H) ). Wytwórcą wieży, była znana firma wszem i wobec: " Kruppa ".

     Konstrukcja oraz samo wykonanie było niesamowicie proste. Z jednego arkusza blachy, wyginano coś w rodzaju podkowy, tak powstawała boczna część wieży, z przodu mocowano płytę pancerza, górę stanowiła prosta blacha opadająca ku przodowi. Na górnej części wieży, znajdowało się dwa włazy. Jeden prosty dla ładowniczego oraz drugi w formie wieżyczki dla dowódcy. W początkowym okresie produkcji, był to bardzo wysoki właz, jednak z czasem aby skonsolidować produkcję, rozpoczęto montowanie podobne nieco niższej wieżyczki, jak w: " Panzer V Pantera ", dodatkowo mocując tam karabin maszynowy, jako broń przeciwlotniczą. Oprócz tego, wieża mieściła w sobie 4 otwory strzelnicze, przeciwpiechotne ( strzelano z nich przez MP 40 ), w późniejszym okresie produkcji takich otworów było już tylko 3, z tego względu, iż w miejscu jednego ( lewy tył wieży ) rozpoczęto mocowanie włazu ewakuacyjnego dla ładowniczego. Na wieży także znajdował się podwójny kosz metalowy, w którym załoga przetrzymywała swoje narzędzia. Wieża posiadała mechaniczny system obrotu, ale także była możliwość obrotu ręcznie poprzez korbkę.

NAPĘD



Początkowo, Tygrysa napędzał: 21 litrowy, 650 konny silnik benzynowy: Maybach V-12 HL 210 P 45. Jak się jednak miało szybko okazać, był on za słaby, w porównaniu do masy Tygrysa ( przez co sam czołg, osiągał niskie efekty w terenie ). Tym samym, już od 1943 roku, rozpoczęto montaż nowego silnika, mianowicie: Maybach V-12 HL 230 P 45, tym razem już 700 konny. Od razu poprawiły się właściwości terenowe czołgu. Co do dokładnych danych technicznych czołgu zapraszam na koniec tekstu. Bardzo nową: technicznie oraz efektywną innowacją było, ustawienie rur wydechowych do góry. Nie wzniecało to kurzu, tak zabójczego przy lokalizacji czołgu, podczas jego poruszania się.

     Jeżeli, używano Tygrysy w zwykłych warunkach Europejskich, spisywały się one dobrze, bez większych problemów. Niestety na frontach: Afrykańskim oraz Wschodnim. Następowały ciągłe awarie, w czasie upałów silnik przegrzewał się, z kolei jeżeli było zbyt zimno zamarzał. " Piętą Achillesową " - Tygrysa, był właśnie jego skomplikowany silnik. Często podczas samego tylko przemarszu, na front wiele Tygrysów ulegało bardzo poważnym awariom ( aż do tego stopnia, iż była potrzeba wysłania ich na tyły w celu napraw ). Jednak były także i zalety tak rozbudowanego systemu. Każdy, zapytany kierowca Tygrysa, twierdził iż: " Tygrysa prowadziło się, dosłownie tak łatwo jak samochód ". Procentowało to w walce, bo poza: Pancerzem oraz Siłą Ognia, również Manewrowość pojazdu, była bardzo ważnym atutem zapewniającym zwycięstwo.

     Aby zminimalizować niszczenie silnika, spowodowane kurzem, w początkowej części produkcji Tygrysów, stosowano filtry powietrza typu: " Feifel ". Tygrysy z takim wyposażeniem wylądowały w: Afryce ( 501 i 504 sPzAbt. ) oraz w południowo-wschodniej Rosji.

ZAWIESZENIE



Zawieszenie Tygrysa, również było dosyć nowatorskim eksperymentem. Z tego względu, iż porzucono całkowicie: górne kołka podtrzymujące gąsienice. Zawieszenie Tygrysa ( jak właściwie cała konstrukcja ), było bardzo skomplikowane. Składało się, aż z 8 par  potrójnych, stalowych kół jezdnych. Każde koło, było niezależnie zawieszone na osi. Dzięki zastosowaniu, tak bardzo dużej ilości kół, rozłożenie ciężaru, było równomiernie rozłożone. Co więcej, w razie utraty nawet kilku kół w czasie walki, Tygrys mógł być wciąż w pełni mobilny ( nie tracąc nic na swojej szybkości oraz zwrotności ). Niestety wadą tego systemu, była jego sama złożoność, w mroźne zimy na froncie wschodnim ( kiedy to temp. dochodziła do - 50º, albo i niżej ), błoto oraz śnieg, które dostawało się pomiędzy koła, zamieniało się z powodu tak niskich temperatur, wręcz w kamień !!!. Blokując tym samym, całkowicie poruszanie się pojazdu. Również, z powodu swojej złożoności i sumując do tego jeszcze: trudne warunki terenowe oraz pogodowe, zawieszenie było bardzo krótkotrwale oraz awaryjne, wymagało wymiany części w obrębie 400 przejechanych kilometrów !!! ( trochę mały przebieg ). Czołg, był napędzany poprzez przednie koła zębate.

     Co do kół nośnych należy wspomnieć, iż u ostatnich 800 Tygrysów, które wyjechały z fabryki, zastosowano koła stalowe w miejsce stosowanych wcześniej, kół z bandażem gumowym. Tym samym, poprawiono znacząco wytrzymałość. Nowe koła, były o wiele bardziej wytrzymałe od swoich poprzedników, tym samym w dużym stopniu, wydłużając służbę Tygrysa bez awaryjności kół oraz potrzeby ich wymiany. Podczas transportu zdejmowano zewnętrzne koła, aby tym samym odchudzić całą konstrukcję przed transportem .

     Tygrysa wyposażono w dwa typy gąsienic ( transportowe oraz bojowe ). Było to wymagane z tego względu, iż: po pierwsze, zbyt duży nacisk był wywierany na grunt gąsienicami, typu bojowego, po drugie były zbyt drogie ( aby niszczyć je w czasie transportu, miały one zaledwie 800 km przebieg !!! ) oraz po trzecie nie mieściły się na wagonach kolejowych !!! ( mając ponad 70 cm szerokości !!! ). Zmuszało to załogę to zmieniania gąsienic, w czasie transportu. Nie był to jednak żaden większy problem, z tego względu, iż doświadczona załoga była w stanie, zmienić gąsienice w przeciągu 25 minut !!!. Co ciekawe, gąsienice stosowano także, do wzmocnienia pancerza , jak się miało okazać były one bardzo dobrymi ekranami przeciwpancernymi, a w razie potrzeby wymiany, uszkodzonych części gąsienic, były zawsze pod ręką ( również, z bardzo dużym uznaniem stosowane, przez załogi radzieckich czołgów ).  Do transportu Tygrysa, służyły specjalnie do tego stworzone wagony nazywane potocznie: " SSyms " ( 6 osiowe wagony ). Do przemieszczania Tygrysów, stosowano także ciągników z rodziny: " Sdkfz ", oraz specjalnych lawet ( 60 ton wagi oraz 48 kół !!! ).

ZMIANY  W  KONSTRUKCJI



Poprzez cały okres używania Tygrysów, podjęto wiele zmian w samej jego konstrukcji. Należy wspomnieć, iż pierwsze 490 Tygrysów posiadło niesamowicie nowatorski, jak na owe czasy wynalazek, dokładniej: " chrapy ". Konstruktorzy, podjęli się sprostać bardzo interesującemu problemowi, mianowicie jak przeprawić czołg przez głęboką wodę. Problem ten, znacząco spowalniał atak postępujących sił pancernych, z tego względu, iż oddziały musiały poczekać na przybycie saperów z mostem pontonowym, na tyle wytrzymałym aby utrzymać przejazd Tygrysów. W samym Tygrysie zastosowano szereg różnych uszczelek, uszczelniając nimi właściwie każde miejsce oraz każdy właz. Dzięki temu Tygrysy, były w pełni wodoszczelne !!! ( pierwszy taki czołg na świecie !!! ). W specjalnie wybudowanym do tego celu basenie, wypróbowano Tygrysa. Test wypadł pozytywnie, zauważono parę nieznacznych przecieków, ale dzięki zastosowaniu małej pompy, woda była szybko usuwana. Pomysł był iście genialny, lecz przy tym bardzo kosztowny, zapotrzebowania frontu nie pozwalały na takie wygody ( już bez tego, Tygrys był bardzo drogim pojazdem ). Dlatego zaprzestano dalszych testów, jedynie wspominane pierwsze 490 Tygrysów posiadało takowe uszczelnienia.

     Drugą ważną zmianą w konstrukcji, były koła. Po pewnym czasie zauważono, iż koła stalowe które używano w pierwszych Tygrysach, bardzo szybko się zużywały. Dlatego też, już od 1943 roku, zaczęto wprowadzać nowe koła stalowe, które były o wiele bardziej wytrzymałe od swoich poprzedników ( wyposażono w nie, ostatnie 800 Tygrysów ).

     Bardzo ważną zmianą, nie w konstrukcji samego Tygrysa, aczkolwiek bardzo ważną dla niego było zastosowanie: " Zimmeritu ". Była to specjalna masa na bazie kitu, którą nakładano na pancerz, w celu: powstrzymania przywierania min magnetycznych do pancerza

  Należy również wspomnieć, iż 250 pierwszych Tygrysów posiadało (słaby ) silnik: Maybach V-12 HL 210 P 45, późniejszym okresie, zamieniając go na o wiele silniejszy: Maybach V-12 HL 230 P 45.

     Był również szereg innych, mniej ważnych zmian w konstrukcji Tygrysa. Takich jak: zmiana dwóch lamp przednich, po bokach na jedną po środku; zlikwidowanie otworu strzelniczego w wieży, na rzecz luku ewakuacyjnego dla ładowniczego; zastosowanie mniejszej wieży, stosowanej w modelu Pantery oraz umieszczenie na szczycie jej karabinu maszynowego oraz stosowanie różnych osłon rur wydechowych silnika, z tyłu Tygrysa; różne filtry powietrza w zależności od przeznaczenia.

SŁABOŚCI  TYGRYSA



Tygrys pomimo swojego potężnego pancerza oraz działa, był niesamowicie słaby. Jego słabych punktów było dużo, do tego należy doliczyć jeszcze problemy z transportem oraz naprawami.

     Po pierwsze jego największym mankamentem był jego silnik. Z tego względu, iż był bardzo rozbudowany. Fakt, była to bardzo wygodna jazda dla kierowców oraz niesamowita jak na swoją wagę zwrotność oraz mobilność czołgu. Sprawiał jednak on, niesamowite problemy: często się psuł, wymagał dobrych temperatur aby nie zamarznąć ( należało ciągle go odpalać i rozgrzewać, co z kolei skracało jego żywotność ), kiedy z kolei było za gorąco, łatwo się przegrzewał, ważne również były warunki terenowe ( mało kurzu ). Przez co często wymagał: albo to przeglądu albo i też samej wymiany. Problemem było również to, iż A.Hitler nakazywał tylko produkcję nowych Tygrysów, zupełnie zapominając o jakże potrzebnej infrastrukturze zaplecza. Powodowało to, iż kompletnie brakowało części zapasowych, co tym samym wykluczało kompletnie niektóre Tygrysy z walki.

     Problemem było również zawieszenie. Z powodu swojej złożoności, w razie trafienia i tym samym utraty części kół, Tygrys był w stanie dalej kontynuować walkę. Jednak gdy nadchodził radziecki ( generał / dziadek ) mróz. Sytuacja wyglądała o wiele inaczej, błoto które dostało się pomiędzy koła, zamieniało się w kamień, przez co Tygrysy były często kompletnie unieruchomione.

     Kolejną słabością Tygrysa, był sam jego pancerz. Konstruktorzy planując Tygrysa zakładali, iż Niemcy będą mieć przewagę w powietrzu. Tym samym, pancerz będący na górze Tygrysa, był dosyć cienki ( średnio po 25 mm ). Jak potwierdza Historia, bardzo wiele, tak Tygrysów jak i innego sprzętu niemieckiego zostało zniszczone przez, Alianckie Lotnictwo Szturmowe ( a dokładniej myśliwce, uzbrojone w bomby oraz rakiety ).

     Jednak jeżeli zostaniemy przy założeniu, iż ataki samolotów szturmowych były mało celne i Tygrys, był tylko lekko lub średnio uszkodzony. To kolejnym problemem, była jego przeogromna masa bojowa ( 57 ton !!! ). Jego transport, wymagał specjalnych wagonów kolejowych bądź to lawet: po pierwsze ciężko dostępnych w zarzewiu walki, po drugie bardzo powolnych i tym samo łatwych do ataku przez lotnictwo. Dlatego też, jak wspominają dowódcy Tygrysów, w swoich pamiętnikach: z powodu braku odpowiedniego zaplecza ( części zamiennych, paliwa oraz w danej chwili odpowiedniego środka ewakuacji, uszkodzonego Tygrysa ) oraz ciągłych ataków lotnictwa, ponad połowa Tygrysów musiała być z reguły pozostawiona i zniszczona przez własne załogi !!!. A mogły one, przeciecz dalej uczestniczyć w walce, tak wiele nie było do tego potrzebne.



Smar w wieży opóźniał obrót podczas srogiej zimy w Rosji tak jak koła zamarznięte trzeba było rozpalać ognisko lub używać miotaczy Ognia. Brak wyspecjalizowanego pojazdu ewakuacji uszkodzonego pojazdu.

WERSJE  SPECJALNE TYGRYSA



Było kilka wersji specjalnych Tygrysa oto one:



PANZERBEFEHLSWAGEN - W 1943 roku, opracowano czołg dowodzenia, oparty na konstrukcji standardowego czołgu: " Tygrys ". Czołgi dowodzenia posiadały zmniejszony ( z 92 do 66 naboi ) zapas amunicji działowej. W miejsce amunicji, zamontowano w wieży dodatkowe wyposażenie radiowe. Demontowano także zablokowany z działem karabin maszynowy MG 34. Pojazd ten posiadał, dwie anteny prętowe mocowane na wierzchu wieży i na kadłubie. Przebudowano w ten sposób 84 Tygrysy.

BERGERPANZER  TIGER - Niewielką ilość czołgów typu TYGRYS, przebudowano na wozy pogotowia technicznego. Czołgi były pozbawione działa, w jego miejscu znajdował się dźwig o udźwigu 15,000 kg, montowany na wierzchu wieży. Mechanizm dzwigu był był napędzany przez silnik czołgu

FLAMMTIGER - W 1954 roku, planowano wyprodukowanie pewnej ilości czołgów Tygrys, uzbrojonych w miotacze płomieni. Pierwotnie zakładano zamontowanie miotacza płomieni, w miejsce wymontowanej wieży czołgu. Później projekt zmodyfikowano, w ten sposób, iż miotacz miał być zamontowany w kadłubie czołg w miejsce karabinu maszynowego MG 34. Zbiornik cieczy zapalającej zamierzano zabudować w kadłubie czołgu.

DANE OGÓLNE



ZAŁOGA   
5 ( Kierowca, Radiooperator, Ładowniczy, Strzelec oraz Dowódca )

PRODUCENCI   
Henschel, Weggman

NUMERY FABRYCZNE   
250001  -  251346

ILOŚĆ WYPRODUKOWANYCH CZOŁGÓW   
1345

OKRES PRODUKCJI   
LIPIEC 1942  -  Sierpień 1943

WYMIARY



DŁUGOŚĆ ( Z DZIAŁEM )    8,45  m
DŁUGOŚĆ ( BEZ DZIAŁA )    6,3 m
SZEROKOŚĆ                      3,72  m
WYSOKOŚĆ ( BEZ WIEŻY )    1,78  m
WYSOKOŚĆ ( Z WIEŻĄ )      3,00  m
MASA BOJOWA ( w kg )             57000

UZBROJENIE



GŁÓWNA BROŃ    ARMATA               8.8cm Kw. K. 36 L/56
ZASIĘG OSTRZAŁU (POZIOMY )     360°
ZASIĘG OSTRZAŁU (PIONOWY)     -6.5°  -  +17°
ZAPAS POCISKÓW                      92
BROŃ DEFENSYWNA                      2 x 7.92mm MG-34 ( z przodu oraz w wieży )
ZAPAS AMUNICJI                               4800 x 7.92mm

OPANCERZENIE



PANCERZ       PRZÓD                 BOK              GÓRA            TYŁ           SPÓD
KADŁUB    80 - 100 mm    60 - 80 mm              25 mm           80 mm          25 mm
WIEŻA    100 - 120 mm      80 mm              25 mm           80 mm           ------

DANE  TECHNICZNE



SILNIK                               Maybach HL 210 P45
TYP SILNIKA                      V 12
POJEMNOŚĆ                               21.4 litrów
MOC MAKSYMALNA W KM     690 KM - 3000 obr.
BIEGI                                        8 przód, 4 tył
MAX. PRĘDKOŚĆ                      45,4 km/h
PRĘDKOŚĆ ( NA DRODZE )    20 km/h
ZASIĘG ( NA DRODZE )             125 km
ZASIĘG ( W TERENIE )             85 km
PODJAZD ( WYSOKOŚĆ )    0,8 m wys.
PODJAZD ( STOPNIE )             35 °
BRODY                               1,22 - 1,56 m
ROWY                                        2,29 m
TYP PALIWA    BENZYNA
POJEMNOŚĆ PALIWA W BAKU    682 litry
SPALANIE ( NA DRODZE )    4,32 litra / 1 km
SPALANIE ( W TERENIE )     6,75 litra / 1 km

No to by trzeba było powoli kończyć jeszcze tylko pare zdjęć.
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_055w.jpg
Miejsce kierowcy
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_054w.jpg
Miejsce ładowniczego
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_053w.jpg
Miejsce celowniczego
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_052w.jpg
Wnętrze wieży, zamek armaty KwK 36L/56
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_05.jpg
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_01.jpg
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_027.jpg
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_059.jpg
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/tiger_gal_02/tiger_015.jpg
http://www.panzer.punkt.pl/panzers/2_tiger/001_tiger.jpg
Jak ktoś ma ochotę na więcej zdjęc to zapraszam na tą stronkę:
http://www.panzer.punkt.pl/strony_www/tiger_galeria.htm
Dziękuję wszystkim któży wytrwają do końca przy tym elaboracie pozdrawiam HOOAH!!!!!!!!!!!

Ostatnio edytowany przez Hunter (2007-05-04 14:05:33)


I AM AN AMERICAN PARATROOPER.IF YOU ARE A KRAUT RECOVERING MY BODY,KISS MY COLD DEAD ASS!!!
http://www.bunkerexplorers.e-zab.pl/bannery/kbdch_banner.gif

Offline

 

#2 2007-05-03 23:22:29

szakal

http://www.bunkerexplorers.pun.pl/_fora/bunkerexplorers/gallery/2_1259740025.gif

2709503
Skąd: zabrze
Zarejestrowany: 2006-09-01
Posty: 163

Re: PzKpfw VI Tiger

Hunter...trafiłeś w mój gust ...to druga najlepsza "machina" wojenna dla mnie jaką uwielbiam oglądać w akcji ...zaraz po http://www.combataircraft.com/aircraft/hmi24_p_01_l.jpg i też czołgiem zwany


" I am an American Paratrooper if you are recovering my body , kiss my cold dead ass !! "


http://www.bunkerexplorers.e-zab.pl/bannery/user_banner_sz_64.gif

Offline

 

#3 2007-05-03 23:39:03

Hunter

http://www.bunkerexplorers.pun.pl/_fora/bunkerexplorers/gallery/2_1259740258.gif

Zarejestrowany: 2006-10-30
Posty: 318

Re: PzKpfw VI Tiger

szakal napisał:

Hunter...trafiłeś w mój gust ...to druga najlepsza "machina" wojenna dla mnie jaką uwielbiam oglądać w akcji ...zaraz po http://www.combataircraft.com/aircraft/hmi24_p_01_l.jpg i też czołgiem zwany

Spoko ptaszek ale to juz inna historia a tak wogóle to w takim razie zachęcam do opisania Ptaszka Szakalu może jak go opiszesz to ja się złapie za innego ptaszka który jest moim skromnym zdaniem nieco lepszy od tego ze zdjęcia narazie jeżeli znajdę jeszcze trochę zapału to chcę pogłębić temat czołgów i to tych właśnie z 2 Wojny Światowej no i prawie napewno niemieckich!!!!!!!!!


I AM AN AMERICAN PARATROOPER.IF YOU ARE A KRAUT RECOVERING MY BODY,KISS MY COLD DEAD ASS!!!
http://www.bunkerexplorers.e-zab.pl/bannery/kbdch_banner.gif

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
jak inwestować w bitcoin noclegi Grzybowo bandog pies Gdańsk Stavanger